100 lat lotnictwa na Podkarpaciu czy 70 aeroklubu ? Recenzja

Na taką książkę długo czekałam. Nieraz szukałam jakiegoś kompendium wiedzy o regionalnym lotnictwie. I wreszcie jest! Trzykilogramowa „biblia” o lotnictwie. „100 lat lotnictwa na Podkarpaciu. 70 lat Aeroklubu Podkarpackiego”. Tytuł jak magnes przykuł moją uwagę.

Poznaj książkę po okładce

 

Książka została wydana pod redakcją Witolda Ostrowskiego – pilota, instruktora, związanego z górskimi zawodami balonowymi w Krośnie. Publikacji pod kątem recenzji zaczęłam przyglądać się począwszy od okładki. Na niej – bardzo niedobre jakościowo zdjęcie samolotu i logo krośnieńskiej szkoły. Hmm …. Poznaj książkę po okładce? – przemknęło mi przez myśl. Jednak wertowałam kolejne kartki. Niestety dalej nie wyglądało to lepiej: brak daty czy zespołu redakcyjnego w stopce, błędy ortograficzne począwszy od pierwszych stron.

 

Kusząco – mylący tytuł

 

Dość szybko zaczęłam też zastanawiać się o który z tych tytułów tak naprawdę chodziło. Zawartość na pewno nie odnosiła się do całego regionu, a skoncentrowanie regionalnego lotnictwa jedynie w obrębie Krosna i opatrzenie hasłem ‚100 lat lotnictwa na Podkarpaciu’ to zwyczajne oszustwo potencjalnych nabywców. „100 lat lotnictwa na Podkarpaciu” kusi. Mnie też skusił. Ale po co zatem podwójny tytuł skoro:

Zamierzeniem autorów było wydanie albumu, który pokazałby założycieli Aeroklubu, osoby pracujące i szkolące się w Aeroklubie na przestrzeni 70 lat, ale nie tylko. To właśnie przedwojenne Krośnieńskie Koło Szybowcowe LOPP było zalążkiem powstałego po wojnie Aeroklubu.

(Witold Ostrowski)

Może powinno być jedynie „70 lat Aeroklubu Podkarpackiego”?  W przypadku publikacji w tym kształcie to też nie byłaby adekwatna nazwa ponieważ zawiera się tam również rozdział poświęcony mało znanej historii lotnictwa w Przemyślu. To akurat plus bo o tym mieście podkarpackiego w kontekście awiacji jest mało treści. Nawet nie przypuszczałam, że w tak obszernej publikacji nie znajdę ani słowa (czy obrazka) o lotnictwie w Rzeszowie i w Mielcu. Sugerując się „setnym tytułem” liczyłam też na więcej treści ogółem i treści wartościowej.   

(Nie)wymowne fotografie

 

Rozczarowałam się też patrząc na to jako na album zdjęciowy. Najważniejsza w takich publikacjach warstwa wizualna jest technicznie bardzo słaba, a przez to nieprzyjemna dla czytelnika. W albumie fotografie mają przyciągać uwagę widza-czytelnika, zapadać w pamięć tak, żeby odbiorca chciał do niego wracać. Samolot Farman rozbity we wsi Potok na lotnisku w 1915 roku, pionierzy modelarstwa w Iwoniczu w niemal bajkowej scenerii, tunel spadochronowy do treningu sylwetki podczas spadania z uwieszonym na nim instruktorem spadochronowym. To opis kilku archiwalnych zdjęć z tego albumu, które paradoksalnie bardziej do mnie przemawiają niż choćby jedna z czasów współczesnych.

Ponadto zniechęca brak przejrzystości, nakładanie się zdjęć. Czarne tło w odbiorze wywołuje negatywne skojarzenia. Paradoksalnie im nowsze zdjęcia tym są gorszej jakości. Jestem zwolennikiem kreatywności i jakości, która przedkładam nad ilość. Rozumiem, że bogata historia lotnictwa –  czy to aeroklubowego czy też podkarpackiego – była skrupulatnie dokumentowana lecz to nie oznacza, że papier przyjmie wszystko. Ani papier ani współczesny odbiorca nie zaakceptuje w albumie nieestetycznych, rozmazanych fotografii.

Kolejną kwestią jest brak pomysłu w doborze zdjęć. Osobiście najbardziej cenię te reporterskie, które coś opowiadają, na których coś się dzieje, które utrwalają jakieś chwile, dają wyobrażenie czegoś. Tutaj widać brak sensownej i obiektywnej selekcji zgromadzonego materiału oraz dostosowania do współczesnych odbiorców.

 

Bilans albumu

 

Owszem, można to wszystko zbagatelizować i cieszyć się, że jest chociaż to bo czy to własnie nie o to chodzi, aby z całego tego lotniczego dziedzictwa coś zostało? Aby tę wiedzę przekazywać z pokolenia na pokolenie? … Ale gusty i potrzeby pokoleń się zmieniają. Ja po przestudiowaniu tej książki miałam mętlik w głowie i żal. 100 lat lotnictwa na Podkarpaciu… Tak chwytliwy, magnetyczny tytuł i okazję zmarnowano, ale nadal uważam, że taka pozycja powinna się ukazać. Więcej, jest niezbędna m.in. po to, aby młode pokolenie – bardziej lub mniej zainteresowane lotnictwem – znało, chociaż trochę historię regionalnej awiacji.

Historia to fakty, ale także wspomnienia ludzi, którzy odchodzą.  W dobie dzisiejszych możliwości wydawniczych i choćby bagażu lotniczych wspomnień przechowywanych w głowach m.in lotników to smutne, że mimo 100 lat obecności tej dziedziny w regionie nie doczekaliśmy się zbilansowanej, wartościowej publikacji w tym temacie.

Kiedyś natknęłam się na projekt pn. „Lotniczy spacer po Warszawie„. To trzytomowy, ilustrowany przewodnik historyczny prezentujący najciekawsze miejsca związane z lotnictwem w Warszawie i tzw. wirtualny spacerownik. Każdy siedząc przed monitorem może obejrzeć jakie lotnicze ciekawostki kryją się w poszczególnych dzielnicach stolicy. A w naszym lotniczym regionie? … Jakoś tak pusto… Chociaż to przecież ponad stuletnie  lotnicze podkarpackie…

 

3 Responses to “ 100 lat lotnictwa na Podkarpaciu czy 70 aeroklubu ? Recenzja ”

  1. Andrzej Kolendowski

    Na tle 100-lecia lotnictwa na podkarpaciu widzę 70-lecie Aeroklubu Podkarpackiego,który jest jego wycinkiem. I tutaj nie musimy sięgać do Przemyśla,Mielca,czy Rzeszowa.
    W publikacjach tamtych nic się nie pisze o dorobku i historii lotnictwa krośnieńskiego. Uważam,że dobrze się stało ,że ktoś chciał napisać i przypomnieć i przybliżyć te wiadomości z tamtych lat. Coraz mniej już jest ludzi,którzy pamiętają te czasy nie mówiąc już o pozostawionych dokumentach z tego okresu. Od czegoś trzeba zacząć. Ta publikacja mimo może swej niedoskonałości pozwoli na uzupełnienie,korektę i dodaniu innych wiadomości.
    Wspólnie Ci, którzy mają wiedze i chęci do wzbogacenia wiedzy o historii lotnictwa w Krośnie winni pokusić się do uzupełnienia tego tematu. To zapewne doda atrakcyjności tej publikacji.

  2. Podkarpacie może być dumne ze swojej lotniczej historii! Oby tylko nie pozostało to jedynie historią…

Dodaj komentarz