Domniemana historia retro pocztówki. RZESZÓW INTERNATIONAL AIRPORT

przez | 1 maja, 2020

Ludzie, bez względu na temat przecież lubią estetyczne obrazki – pomyślałam spoglądając na tę pocztówkę. Ale… Ludzie lubią też obrazki z przeszłości, którą pamiętają, która przywołuje wspomnienia, skojarzenia itp. Tym razem buszując w ściśle fajnych lotniczych archiwach natrafiłam na taką pocztówkę z lat 90. Port Lotniczy Rzeszów, dawna wieża kontroli lotów i hala odlotów w tle. Na pierwszym planie płyta rzeszowskiego lotniska i…. Twórcę chyba poniosła fantazja 😀 Dlaczego? Czytajcie.    

płyta lotniska, 2 samoloty liniowe, w tle wieża kontroli

Fot. arch. Lotnicze podkarpackie

To widok, który mogliby pamiętać pasażerowie lotniska w Jasionce z lat 90. XX wieku. I chciałabym nazwać ten obrazek fotografią, ale byłoby to nadużycie. Zatem po kolei. Najpierw trochę tła. 

Na karcie pocztowej widać starą wieżę lotniska, terminal pasażerski i samolot(y). 

Na początku lat 90. PLL LOT zastąpił wysłużone An-24 samolotami ATR-72 (powyżej), które kursowały na trasie krajowej Rzeszów-Warszawa. W tym czasie, po zmianach ustrojowych coraz częściej wysuwano propozycje m.in o umiędzynarodowieniu tutejszego portu, utworzeniu w Rzeszowie samorządnego i samodzielnego lotniska. Pomysł był chwytliwy dla różnych polityków, biznesmenów i aktywistów. Utworzono nawet spółkę pn. Aeroport-Rzeszów. Z tych daleko idących wizji rozbudowy portu zmaterializowało się jednak niewiele. Jedną z nich był widoczny powyżej terminal pasażerski. Budowę rozpoczęto latem 1990 roku. Trwała dość długo bo dopiero w styczniu 1992 roku oficjalnie oddano go do użytku. Wówczas, jak twierdzi Szymon Jakubowski – autor książki „Skrzydła nad Wisłokiem” na lotnisku w Jasionce, przez kilka lat rzadko gościły samoloty pasażerskie. Działo się to głównie za sprawą wizyt oficjeli.

Pierwsze lata w nowej, demokratycznej rzeczywistości nie należały do łatwych dla rzeszowskiego portu. Problemem po transformacji ustrojowej były m.in. prawa własności gruntów z terenu lotniska należących do prywatnych właścicieli oraz rozstrzygniecie czyje jest lotnisko: wojska czy może administracji rządowej i jakiego typu: wojskowe czy też już cywilne? (w praktyce tę ostatnią kwestię oficjalnie rozstrzygnięto dopiero w 1998 roku. Na mocy porozumienia MON przekazało port w Jasionce władzom cywilnym). To wystarczy, aby dać Wam ogląd historyczny ówczesnej sytuacji rzeszowskiego portu.

 

Prezentowana retro pocztówka zapewne pochodzi z takich czasów. Bowiem PLL LOT zakupił ten konkretny samolot ATR-72 o nr rejestr. SP-LFD w roku 1992. Zakładamy, że dość szybko samoloty tego typu zaczęły przylatywać do Rzeszowa. W barwach LOT-u latały do 1997 roku – potem trafiły pod skrzydła Eurolotu i zmieniły malowanie.  

Wizje umiędzynarodowienia portu, nowe samoloty liniowe i nowa rzeczywistość ustrojowa to doskonałe argumenty, aby na promocyjnej pocztówce zilustrować ogółowi „dynamiczny” rozwój miejscowego portu.  

Ale był to produkt – jak mawiał klasyk – na skalę naszych możliwości. Dziś ta karta pocztowa niemal przemawia słowami Barei: My otwieramy oczy niedowiarkom. Patrzcie (…) to nasze, przez nas wykonane. Rzeczywiście, patrząc na jej stronę graficzną trudno zaprzeczyć, że nie były to czasy ani Painta ani Photoshopa. Co więcej, można by pomyśleć, że zdjęcia robił amator. Tak, zdjęcia (!)

Zanim owa retro pocztówka trafiła tutaj, na stronę bloga opublikowałam ją na profilu Lotniczego podkarpackiego na Instagramie. Tam cieszyła się bardzo dużą popularnością. A mnie bardzo zainteresował komentarz jednego z użytkowników pod tym postem. Igoreq77 napisał:

To są dwa samoloty o tej samej rejestracji? Bo na tym pierwszym jest SP-LFD, a na tym drugim na przodzie jest napisana końcówka FD. 

(instagram.com/lotnicze_podkarpackie

Prawdopodobnie początek lat 90. XX wieku, port na którym – zgodnie z powyższym – ruch pasażerski dopiero się rozkręcał, a tu – aż 2 duże samoloty liniowe ATR-72 (które podobno obsługiwały trasę krajową z Rzeszowa do stolicy) stojące w tym samym czasie na płycie lotniska, a do każdego z nich pokaźna kolejka pasażerów i ten międzynarodowy napis: RZESZÓW INTERNATIONAL AIRPORT. Czy to naprawdę było możliwe?

Przyjrzyjcie się uważnie tym samolotom…. (albo temu samolotowi) i otoczeniu (np. płycie lotniska). Ponieważ ta retro pocztówka to sklejka: dwóch zdjęć tego samego egzemplarza samolotu na rzeszowskim lotnisku. Czyżby to fantazja poniosła projektanta retro pocztówki czy też marzenia? 😉

    

    

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *