Tylko jedna fotografia… Szybując skrzydło w skrzydło

Wakacje sprzyjają lotnictwu. Piękno regionu najlepiej widać z góry. A jeśli w dodatku obok ciebie, skrzydło w skrzydło szybuje najlepszy z najlepszych szybowników… Najważniejsze staje się, aby utrwalić tę chwilę, ten moment na fotografii.

fot. Artur Kucharski / EPKR Spotters

To była propozycja nie do odrzucenia. Robienie zdjęć lotnictwa z ziemi jest przyjemne, ale możliwość zrobienia kilku obrazków w powietrzu to dla każdego gratka. Nie inaczej było w przypadku Artura Kucharskiego – autora prezentowanej fotografii.  

W lipcu [przyp. red. – 2016 roku] nie miałem w planie żadnego wyjazdu na spotting, aż do chwili gdy zadzwonił do mnie mój przyjaciel Jan Woźny. Zadał jedno pytanie: Artur chciałbyś polatać i zrobić kilka zdjęć mistrzowi świata? Odpowiedź mogła być tylko jedna. Poczułem jakbym dostał prezent na gwiazdkę, choć mamy lipiec… W sobotę o 9 rano wszyscy zameldowaliśmy się […] na szybowisku […]  w Weremieniu koło Leska. Pogoda zapowiadała się rewelacyjna, sprzęt gotowy do lotów […] Wybraliśmy klasykę polskiego szybownictwa, czyli dwa szybowce SZD-9 Bocian.

(za: epkrspotters.pl/ Artur Kucharski)

Potem były wspólne krążenia w kominach, lot skrzydło w skrzydło… Dla Artura nie była to pierwsze sesja air to air, ale na pewno unikatowa i, jak podkreśla, zapamięta ją na bardzo długo. Dlaczego?

Bo sfotografowałem podczas lotu w jednej kabinie multimedalistę Mistrzostw Świata Sebastiana Kawę i mistrza Anglii w akrobacjach szybowcowych Jana Woźnego. Gęba cieszy mi się do dziś 🙂

(za: epkrspotters.pl/ Artur Kucharski)

Takie rzeczy tylko w lotnicze podkarpackie 😉

Dodaj komentarz