Lotnicze inwestycje i produkty COP-u w rzeszowskim

W tym roku mija 80 lat od utworzenia Centralnego Okręgu Przemysłowego (COP). W regionie w ramach przedsięwzięcia powstały dwie lotnicze inwestycje i kilka produktów. Chociaż ich dzieje nie są optymistyczne to jednak warto o nich przypomnieć, ponieważ powstanie COP było ważnym krokiem w rozwoju regionalnej awiacji.

Fot. NAC

COP miał być skupiskiem zakładów przemysłu ciężkiego i zbrojeniowego, a inwestycje – przeciwdziałać biedzie, bezrobociu i kryzysowi ekonomicznemu lat. 30. XX wieku. Zakłady COP-u ulokowano w tzw. trójkącie bezpieczeństwa – w widłach Wisły i Sanu w obszarze chronionym od południa przez Karpaty.


Na terenie ówczesnego województwa rzeszowskiego w ramach przedsięwzięcia powstały dwie lotnicze inwestycje. To fabryki: PZL Rzeszów Wytwórnia Silników nr 2 oraz PZL Mielec Wytwórnia Płatowców nr 2. 


Inwestorem budowy wytwórni były Państwowe Zakłady Lotnicze (PZL). W regionie miały powstać zakłady większe i nowocześniejsze od macierzystych w stolicy. Docelowo chciano aby przejęły wytwarzanie perspektywicznych konstrukcji opracowywanych w warszawskich biurach.

 

RZESZÓW

Budowę rzeszowskiej wytwórni  rozpoczęto w  lipcu 1937 roku. Niewiele ponad rok później, w lecie 1938 roku ruszyła działalność produkcyjna (w nowo otwartej narzędziowni wytwarzano m.in. specjalistyczne narzędzia do produkcji części i podzespołów silnikowych). W Wytwórni Silników nr 2 najpierw produkowano proste czeskie silniki lotnicze Walter: Junior i Major, ale do wybuchu wojny powstało zaledwie 50 sztuk obu typów. Rzeszowska fabryka miała dostarczać swoje produkty głównie do mieleckiej wytworni płatowców.

Zgodnie z planami […] miała produkować około 420 silników w ciągu roku na jednej zmianie (w razie uruchomienia drugiej zmiany zdolność ta wzrastała do 720 silników, co przewyższało potrzeby i zdolności produkcyjne wszystkich polskich wytwórni płatowców).

[ „Zakłady Lotnicze w Mielcu 1938–1989. U źródeł sukcesu” J. Skrzypczak, Mielec 2008 ]

Tutaj chciano też produkować brytyjskie silniki Bristol – Pegasus XIX i Pegasus XX. Te pierwsze napędzały ostatnie serie samolotów bombowych PZL-37 Łoś (oblatane w grudniu 1936) i, prawdopodobnie, miały być także montowane w mieleckich samolotach liniowych PZL-46 Sum.

Silniki Pegasus XIX stanowiły napęd ostatnich serii samolotów PZL-37 Łoś […] które zamierzano produkować w Mielcu, począwszy od listopada 1939 roku. Zgodnie z ówczesnymi zamierzeniami, rzeszowska wytwórnia miała dostarczać silniki głównie dla fabryki w Mielcu […] Tymczasem ten nowoczesny silnik nie opuścił bram rzeszowskiego zakładu. Do września 1939 roku podjęto jedynie produkcję komponentów silnika. Prace przerwał wybuch wojny.

[„Od Pegasusa do F-100-PW229”, M.Fiszer, M.Bluj, Warszawa 2007]

Stąd też w Rzeszowie wyprodukowano jedynie niektóre komponenty tego silnika. 5 września 1939 roku był ostatnim dniem przedwojennej produkcji zakładu. Prawie ukończona już wytwórnia na kolejne 4 lata trafiła w ręce okupanta.

 

MIELEC

Podczas gdy w Rzeszowie budowano wytwórnię silników, w Mielcu miała powstać wytwórnia płatowców. W styczniu 1937 r. powołano terenowe przedstawicielstwo kierownictwa budowy, a rok później wykupiono 400 ha terenu pod przyzakładowe lotnisko. Powstanie zakładów lotniczych w Mielcu wiązało się z planami rozwoju lotnictwa polskiego. Mielecką wytwórnię uruchomiono w grudniu 1938 r.

Jeden nie miał racji bytu bez drugiego […]  PZL WS-2 w Rzeszowie były zbudowane głównie po to, aby zapewnić dostawę silników dla PZL WP-2 w Mielcu.

[ „Zakłady Lotnicze w Mielcu 1938–1989. U źródeł sukcesu” J. Skrzypczak, Mielec 2008]

W maju 1939 roku już montowano tutaj pierwsze samoloty bombowe Łoś. Pierwszy mielecki egzemplarz oblatano dwa miesiące później. Docelowo mielecka WP nr 2 miała produkować 450 samolotów rocznie. Wówczas w tych zakładach pokładano wielkie nadzieje i niemal gloryfikowano sam proces ich powstawania.

Wytwórnia płatowców w Mielcu to już inny świat – drewniany i powietrzny […] budowle fabryczne rodzaj produkcji. Tu – wszystko jest rozdęte powietrzem, zda się, że to nie pawilony fabryczne, a worki, w które Eol wiatr łapie. Jak magazyn, to trzynawowy, jak hala montażowa, to o rozpiętości łuków 60 metrów, jak hangar – to o rozpiętości konstrukcji żelaznej 46 metrów, a jak hala główna, to o powierzchni 2 ha. Poczęli budować to wszystko 1 września 1937 r., a jesienią 1939 r. będą wyfruwać pasem startowym 50.000 m płatowce, które rodzić się tu będą do życia w kokonie tunelu aerodynamicznego.

[ „Zakłady Lotnicze w Mielcu 1938–1989. U źródeł sukcesu” J. Skrzypczak, Mielec 2008]

W planach było nawet przeniesienie, z Warszawy do Mielca biura konstrukcyjnego opracowującego nowy samolot bombowy „Miś”. Wszystko to w imię rozbudowy i modernizacji sił zbrojnych i przygotowania Wojska Polskiego do wojny. Rocznie w Mielcu zamierzano wyprodukować  około 420 płatowców. W marcu 1939 r. do mieleckiej fabryki trafiły części i zespoły oraz materiały do zmontowania 8 egzemplarzy PZL-37 Łoś i jeden zmontowany tzw. wzorcowy egzemplarz. Chwilę później Warszawa przekazała kolejne materiały na 12 nowych egzemplarzy tych samolotów, a w lipcu 1939 oblatano pierwszego zmontowanego w Mielcu Łosia (o numerze wojskowym 72.193) . W momencie wybuchu wojny w mieleckiej wytwórni znajdowało się 7 egzemplarzy tego bombowca.

Trzy były niemal gotowe do przekazania wojsku, w dwóch prace były zaawansowane w 95%, a w następnych dwóch w 80%. W trakcie budowy były cztery kadłuby oraz kilka płatów nośnych i usterzeń. 31 sierpnia w wytwórni w Mielcu znajdowało się w różnym stanie zaawansowania siedem samolotów oraz kadłuby, płaty nośne i zapas materiałów i części do zmontowania kolejnych dziesięciu Łosi. Razem było więc 17 samolotów P-37 Łoś. Z tych samolotów pięć niemal zmontowanych Łosi ukryto 1 września w lesie, na skraju zakładowego lotniska.

[ „Zakłady Lotnicze w Mielcu 1938–1989. U źródeł sukcesu” J.Skrzypczak, Mielec 2008]

Do dnia ewakuacji mieleckiej wytwórni płatowców  zmontowano sześć. 6 września  1939 r. dwa egzemplarze skierowano do bazy lotniczej w Małaszewiczach, trzy – jeszcze przed wybuchem wojny – przekazano wojsku, a jeden uległ zniszczeniu podczas startu z mieleckiego lotniska 7 września 1939. Od tego momentu Wytwórnia Płatowców nr 2 na okres 5 lat została włączona do niemieckiego koncernu Ernst Heinkel Flugzeugwerk z Rostoku.

Na początek lat 40. planowano usamodzielnienie się obydwu regionalnych wytwórni, które miały stać oddzielnymi przedsiębiorstwami państwowymi.

Na koniec tej lektury chciałabym abyście zwrócili uwagę na jedno jedyne zamieszczone tutaj zdjęcie. To smutny lecz bardzo ważny dla naszego lotnictwa obrazek.  1939 rok. Na zdjęciu widać zdobyte przez Niemców i rozkładane na części PZL-37 Łoś. Z lewej widoczne silniki gwiazdowe. Czy to mieleckie Łosie? Czy silniki z rzeszowskimi komponentami ? Można jedyne gdybać….

Dodaj komentarz