Pierwsze lądowanie. O tym jak hrabia do Rzeszowa aeroplanem przyleciał

To było naprawdę dawno temu. 6 października 1912 roku w Rzeszowie wylądował pierwszy samolot. Dla mieszkańców to było nie lada widowisko!

Fot. Andrzej Bujniak / Muzeum Okręgowe w Rzeszowie

To wtedy do Rzeszowa przyleciał hrabia Michał Scipio del Campo – pionier polskiego lotnictwa, inżynier metalurg i termodynamik. Mieszkańcy Rzeszowa na własne oczy mogli zobaczyć jak wygląda prawdziwy samolot.

 

RZESZOWSKI AIR SHOW?

 

Pokaz lotu aeroplanem zorganizowali przedstawiciele Koła Sportowego Resovia. Chociaż hrabia miał przylecieć do miasta dopiero w godzinach popołudniowych mimo tego od rana na wojskowe błonia ściągały tłumy rzeszowian, którzy zobaczyć prawdziwy samolot. Wreszcie 6 października 1912 roku wyczekiwany i wypatrywany Blériot-XI „La Manche” (długi na ponad 6 metrów, o rozpiętości skrzydeł ponad 9 m i wadze prawie 300 kg) z zawrotną prędkością 110 km/h wylądował w Rzeszowie na tzw. psiarnisku. Dziś to okolice ul. Wyspiańskiego. Czy był to pierwszy rzeszowski air show? Niewykluczone, że wydarzenie można tak postrzegać ponieważ pokaz był biletowany, a liczba przybyłych widzów – ogromna. Kilka tysięcy osób przyglądało się wiekopomnemu lądowaniu aeroplanu. Przelot uwieczniono nawet na zdjęciach kinematograficznych, które wykonał przybyły specjalnie na tę okoliczność operator filmowy z Pathe Freres.

 

2 Responses to “ Pierwsze lądowanie. O tym jak hrabia do Rzeszowa aeroplanem przyleciał ”

  1. Wówczas Michał Scipio del Campo nie posiadał już samolotu Morane-Borel, lecz Blériot-XI „La Manche” ( http://www.samolotypolskie.pl/samoloty/494/126/Bleriot-XI-La-Manche2 ).

    • Tak, dzięki 🙂 Słuszne spostrzeżenie. Wiosną 1912 roku podczas lotu na Łodzią samolot się rozbił. Ale podobno nieco wcześniej własnie jego Morane był do Łańcuta transportowany 🙂 Niewykluczone, że więcej o tym napiszę niebawem na blogu.

Dodaj komentarz