Archiwa tagu: aviation

Lotnictwo na Rzeszowszczyźnie. Fundacja Rzeszowska zbiera wspomnienia o historii lokalnej awiacji

przez | Sierpień 13, 2018

Fundacja Rzeszowska zachęca do udziału w projekcie „Mikrohistorie”. Organizacja chce zbudować portal Rzeszowskie Archiwum Społeczne (RAC). Dzięki niemu każdy będzie mógł poznawać lokalne mikrohistorie. Na tej internetowej platformie będą one utrwalone w postaci tekstu, fotografii, dźwięku lub filmu. Będzie tu też miejsce na wspomnienia o lotnictwie na Rzeszowszczyźnie.   

IV Podkarpackie Pokazy Lotnicze. Byłam, widziałam… Subiektywnym okiem

przez | Sierpień 8, 2018

Również i ja ostatnią lipcową sobotę spędziłam na pokazach lotniczych w Mielcu. Znowu byłam i widziałam… To miasto, które z uwagi na wszechobecne lotnictwo darzę sporym sentymentem po raz kolejny zafundowało dobrą imprezę lotniczą. Oczywiście, można się zżymać, że to i tak nie to co przed laty – wspominając legendarne mieleckie pokazy z roku 1988… Czytaj dalej »

Fakt pozostaje faktem, ale… Dylematy blogerki

przez | Czerwiec 24, 2018

Do stworzenia tej treści zainspirowały mnie m.in. Wasze komentarze pod postem o tutejszym wypadku… Już na tym etapie waham się co dalej powinnam napisać: czy – tak jak podały media – „małego samolotu pasażerskiego”, awionetki czy też – jak sugerowali fachowcy – Vansa RV 10? Dla ogółu społeczeństwa, odbiorców mediów nazwa samolotu nic nie wnosi,… Czytaj dalej »

Mieć pod ręką Irydę. Lotnicze podkarpackie by Julia Janicka

przez | Czerwiec 11, 2018

Podobno ludzie lubią szczerość. Niektórzy lubią też lotnictwo. Nieliczni – marketing. Dziś wpis o tym wszystkim. Julkę poznałam na żywo, jak się okazało, jeszcze w 2015 roku. Parę dni temu ta rzeszowsko – warszawska miłośniczka lotnictwa przyniosła mi szmaciany samolot. Dziewczyna uszyła własnoręcznie, na potrzeby promocji bloga model I-22 Iryda. Skąd ten pomysł? Tu zaczyna… Czytaj dalej »

Jeden dzień w… Krainie Szybowisk

przez | Czerwiec 3, 2018

Plan był taki, że jedziemy. Ale nie wiadomo kiedy – pogoda w Bieszczadach to loteria i w jakim składzie. Któregoś popołudnia zadzwoniła do mnie koleżanka, aby z euforią oznajmić, że ma voutcher na lot w Lotniczej Bobulandii, po czym zapytała czy mogłybyśmy tam pojechać razem… – Bo skoro Ty już tam byłaś to…. – enigmatycznie… Czytaj dalej »