Archiwa tagu: lotnictwo

Jacek Lipski: – Jest „latacz” i jest modelarz. Tych drugich jest coraz mniej…

przez | Sierpień 22, 2018

Gdy w latach 60. XX wieku rzeszowianin Jacek Lipski zaczynał swoją przygodę ze modelarstwem lotniczym na to hobby był popyt. To, co teraz nazwalibyśmy marketingiem wówczas było propagandą, która w tym przypadku, bez względu na nomenklaturę, dawała widoczne efekty. Modelarstwo lotnicze popularyzowało politechnizację i lotnictwo wśród tych najmłodszych, przyszłych lotników. Jackowi prawie się udało. Dzięki owej… Czytaj dalej »

IV Podkarpackie Pokazy Lotnicze. Byłam, widziałam… Subiektywnym okiem

przez | Sierpień 8, 2018

Również i ja ostatnią lipcową sobotę spędziłam na pokazach lotniczych w Mielcu. Znowu byłam i widziałam… To miasto, które z uwagi na wszechobecne lotnictwo darzę sporym sentymentem po raz kolejny zafundowało dobrą imprezę lotniczą. Oczywiście, można się zżymać, że to i tak nie to co przed laty – wspominając legendarne mieleckie pokazy z roku 1988… Czytaj dalej »

Fakt pozostaje faktem, ale… Dylematy blogerki

przez | Czerwiec 24, 2018

Do stworzenia tej treści zainspirowały mnie m.in. Wasze komentarze pod postem o tutejszym wypadku… Już na tym etapie waham się co dalej powinnam napisać: czy – tak jak podały media – „małego samolotu pasażerskiego”, awionetki czy też – jak sugerowali fachowcy – Vansa RV 10? Dla ogółu społeczeństwa, odbiorców mediów nazwa samolotu nic nie wnosi,… Czytaj dalej »

Mieć pod ręką Irydę. Lotnicze podkarpackie by Julia Janicka

przez | Czerwiec 11, 2018

Podobno ludzie lubią szczerość. Niektórzy lubią też lotnictwo. Nieliczni – marketing. Dziś wpis o tym wszystkim. Julkę poznałam na żywo, jak się okazało, jeszcze w 2015 roku. Parę dni temu ta rzeszowsko – warszawska miłośniczka lotnictwa przyniosła mi szmaciany samolot. Dziewczyna uszyła własnoręcznie, na potrzeby promocji bloga model I-22 Iryda. Skąd ten pomysł? Tu zaczyna… Czytaj dalej »

Jeden dzień w… Krainie Szybowisk

przez | Czerwiec 3, 2018

Plan był taki, że jedziemy. Ale nie wiadomo kiedy – pogoda w Bieszczadach to loteria i w jakim składzie. Któregoś popołudnia zadzwoniła do mnie koleżanka, aby z euforią oznajmić, że ma voutcher na lot w Lotniczej Bobulandii, po czym zapytała czy mogłybyśmy tam pojechać razem… – Bo skoro Ty już tam byłaś to…. – enigmatycznie… Czytaj dalej »