Strona 1

ludzie patrzą mundurowi wnętrze
Zwykły wpis

Rzeszowski anestezjolog na pokładzie lotniczego Zespołu Ewakuacji Medycznej

Lata chociaż nie jest pilotem. Nie jest też pasażerem… A jeśli już to na nietypowych zasadach, w niecodziennym samolocie. To CASA C-295M. Trudno zaprzeczyć, że niewielu dane jest móc przemieszczać się tym wojskowym olbrzymem, a on ma tę możliwość. Co więcej, robi to w ramach obowiązków służbowych. Rzeszowianin Marcin Kunicki jest lekarzem wojskowym, anestezjologiem, który przez parę dni w tygodniu lekarski kitel zamienia na wojskowy mundur. Pracuje w krakowskim Zespole Ewakuacji Medycznej. To jedyna w kraju formacja lotnicza zajmująca się transportem poszkodowanych do Polski. 

Czytaj więcej →


koiety mowienie miktorfon
Rozmowa

„Dziewczyny na samoloty!” Debatowałyśmy o kobietach w lotnictwie

12 października gościłam w warszawskim  Instytucie Lotnictwa jako moderatorka debaty o kobietach w lotnictwie. Obok mnie zasiadło sześć bardzo „odlotowych” Pań, które na co dzień – zawodowo bądź z pasji – zajmują się lotnictwem.Rozmawiałyśmy o codzienności, wyzwaniach, inspiracjach, stereotypach, zmianach w światopoglądzie i in.  

Czytaj więcej →


samolot lotnisko ludzie łaka
Notatka na marginesie

Rusłan w Mielcu. 30 lat minęło…

1 września 1988 roku na mieleckim lotnisku wylądował największy na świecie, produkowany seryjnie samolot An-124 Rusłan. Dla lokalnej społeczności to było wielkie wydarzenie. Mija 30 lat od tego wydarzenia. 

Czytaj więcej →


Zwykły wpis

Mieć pod ręką Irydę. Lotnicze podkarpackie by Julia Janicka

Podobno ludzie lubią szczerość. Niektórzy lubią też lotnictwo. Nieliczni – marketing. Dziś wpis o tym wszystkim. Julkę poznałam na żywo, jak się okazało, jeszcze w 2015 roku. Parę dni temu ta rzeszowsko – warszawska miłośniczka lotnictwa przyniosła mi szmaciany samolot. Dziewczyna uszyła własnoręcznie, na potrzeby promocji bloga model I-22 Iryda. Skąd ten pomysł? Tu zaczyna się ta lotniczo – obyczajowa historyjka.  Czytaj więcej →


lotnicza bobulandia lotnictwo podkarpackie lot latanie
Galeria

Jeden dzień w… Krainie Szybowisk

Plan był taki, że jedziemy. Ale nie wiadomo kiedy – pogoda w Bieszczadach to loteria i w jakim składzie. Któregoś popołudnia zadzwoniła do mnie koleżanka, aby z euforią oznajmić, że ma voutcher na lot w Lotniczej Bobulandii, po czym zapytała czy mogłybyśmy tam pojechać razem… – Bo skoro Ty już tam byłaś to…. – enigmatycznie motywowała Małgosia. No właśnie, przecież ja już tam byłam, widziałam itp. To po co? – pomyślałam w pierwszej chwili. Ale potem…. Zmieniłam zdanie. Przyszedł mi do głowy pewien odlotowy pomysł… Czy wiecie jak bardzo lotnictwo potrafi przyciągać ludzi ?            Czytaj więcej →