Archiwum kategorii: Miejsca

Czasem to jest duże miasto, czasem mała wioska. O jednym prawie wszyscy wiedzą, że lotnicze. O drugim – prawie nic. A jednak ta miejscowość kryje w sobie lotnictwo, które było, jest, albo będzie. Lotnictwo duże lub bardzo małe, nie medialne, nie okrzyczane. Szukamy i odkrywamy lotnicze miejscowości podkarpackiego.

„Orlątka” z Iwonicza. Powojenni modelarze

przez | 21 listopada, 2017

Nieraz już przekonałam się, że regionalnego lotnictwa trzeba poszukiwać, a im bardziej wyszukana inspiracja tym ciekawsza historia. Nie inaczej było w tym przypadku. Z jakiegoś trudnego do zdefiniowania powodu wpadły mi w oko dwa poniższe zdjęcia. Wykonano je w 1946 roku w Iwoniczu. To zdjęcia adeptów tamtejszego modelarstwa z „Orlątkami” w rękach.

Pierwsze lądowanie. O tym jak hrabia do Rzeszowa aeroplanem przyleciał

przez | 6 października, 2017

6. października 1912 roku w Rzeszowie wylądował pierwszy samolot. Dla mieszkańców to było widowisko! Do Rzeszowa przyleciał hrabia Michał Scipio del Campo – pionier polskiego lotnictwa, inżynier metalurg i termodynamik. Mieszkańcy Rzeszowa na własne oczy mogli zobaczyć jak wygląda prawdziwy aeroplan.

Lotnicze inwestycje i produkty COP-u w rzeszowskim

przez | 26 września, 2017

W tym roku mija 80 lat od utworzenia Centralnego Okręgu Przemysłowego (COP). W regionie w ramach przedsięwzięcia powstały dwie lotnicze inwestycje i kilka produktów. Chociaż ich dzieje nie są optymistyczne to jednak warto o nich przypomnieć, ponieważ powstanie COP było ważnym krokiem w rozwoju regionalnej awiacji.

Rzeszowski „Orlik”. Krzysztof Kidacki o lotnictwie i formacji akrobacyjnej

przez | 16 września, 2017

Rzeszowianin kpt. pil. Krzysztof Kidacki przygodę z lotnictwem rozpoczął w 1988 r. od latania na szybowcach w Aeroklubie Rzeszowskim. Obecnie lata jako lewoskrzydłowy w Zespole Akrobacyjnym Polskich Sił Powietrznych Orlik. Podczas radomskiego air show rozmawialiśmy z nim m.in. o rodzinnym, lotniczym Rzeszowie, lataniu i formacji akrobacyjnej. Obejrzyjcie rozmowę.

Norweski pilot z sentymentem o lotniczym Krośnie

przez | 12 września, 2017

Oslo-Gardermoen, Londyn-Gatwick, Larnaca, Kirkenes-Høybuktmoen, Berlin-Schönefeld, Las Palmas-Gran Canaria, Hamburg, Malaga, Tromsø, Trondheim… I znowu w trasę. Wciąż z dala od rodzinnych stron. Na szczęście jest Internet i media społecznościowe. To dzięki nim pilot norweskich linii lotniczych ma w zasięgu wzroku rodzinne, lotnicze Krosno.