W tym roku zakład planuje dokonać remontów na około 100 samolotów i szybowców. Krośnieńska „klinika” to jedyny tego typu zakład remontowy w kraju. By sprostać rosnącym potrzebom prowadzona jest obecnie rozbudowa zakładu. W drugiej połowie lat 70. XX wieku krośnieńskie Lotnicze Zakłady Naprawcze prosperowały jeszcze całkiem nieźle. Dziś w sieci krążą już jedynie fotografie ilustrujące i dokumentujące działalność tej unikatowej, lotniczej struktury.

Fot. Lotnisko Krosno na starej fotografii i dokumentach – fb.com (CAF)
Po wojnie na fali projektów odbudowy kraju chciano odbudować również lotnictwo. Fundamentalna była w tym przypadku działalność krajowego aeroklubu. Mimo początkowych, powojennych trudności tworzono liczne struktury zaspokające potrzeby tego stowarzyszenia i zapewniające ciągłość działalności. W połowie lat 50. XX wieku w Krośnie powstały tzw. Okręgowe Warsztaty Lotnicze. Jednostka została powołana przez Aeroklub PRL, a jej utworzenie wynikało z rosnącego zapotrzebowania polskiego lotnictwa sportowego na profesjonalną bazę remontowo-serwisową. Umiejscowienie jej w Krośnie (mimo początkowych problemów z dostępem do infrastruktury lotniska) nie było przypadkowe. To miasto od lat 30. (już w 1932 roku w Krośnie uruchomiono lotnisko) miało jedno z najnowocześniejszych lotnisk w Europie. Ponadto było ważnym ośrodkiem szybownictwa i szkolenia lotniczego m.in. dla wojskowych kadr lotniczych.
Pomimo braków
„W styczniu 1957 roku na trzeciej grupie lotniska został powołany do życia zakład pod nazwą Okręgowe Zakłady Lotnicze Aeroklubu Rzeczpospolitej Ludowej. Ich kierownikiem został Bolesław Gudz, mieszkaniec pobliskiego Suchodołu. Załoga składała się z trzynastu osób pracujących w bardzo trudnych warunkach. Lakiernia nie miała wentylacji, brak było maszyn (tokarek, frezarek) oraz innego wyposażenia warsztatowego. Były to jednak czasy, kiedy ludzie prości, bez wykształcenia byli w stanie zrobić prawie wszystko.” [„Powojenna historia lotniska w Krośnie”, Z. Majka, „Piastun” nr 8/2007].
W połowie 1958 roku nazwę zakładów przemianowano na Lotnicze Zakłady Naprawcze Aeroklubu PRL i ulokowano w wyremontowanych obiektach dawnej Szkoły Podoficerów Lotnictwa dla Małoletnich. Pierwszym dyrektorem został Władysław Janica. W środowisku uchodził za cenionego nauczyciela. Był dyrektorem popularnego krośnieńskiego „Mechanika”. Znany w regionie z zaangażowania w rozwój szkolnictwa zawodowego i edukację młodzieży w zakresie nauk technicznych. Niewykluczone, że to z jego inspiracji na bazie działalności LZN w Krośnie powstała Wytwórnia Prefabrykatów Modelarskich, gdzie powstawały modele „Zuchów”, „Świerszczyków”, „Ćwików” i in. Na początku lat 80. tę wytwórnie włączono w struktury LZN co miało zwiększyć ich niezależność technologiczną, ale przede wszystkim pozwoliło na produkcję elementów kompozytowych i oprzyrządowania naziemnego.
W krośnieńskich „elzetenach” zbudowano m.in. trzeci prototyp samolotu szkolno-treningowego S-4 „Kania 3” (SP-PBB). Przerabiano też samoloty Zlin Z-26 „Trener” na jednomiejscowe, akrobacyjne Super Kasper Akrobat z silnikiem Walter „Minor WM-6-III”. Zakłady miały też przebudowywać Z-26 na akrobacyjne Beskid-2.

Fot. Lotnisko Krosno na starej fotografii i dokumentach – fb.com (CAF)
Hugo Wandl, pracownik Biura Zarządu Aeroklubu Polskiego opowiadał:
– Po decyzji władz Stowarzyszenia o powołaniu własnych zakładów naprawczych sprzętu lotniczego, organizowałem Okręgowe Warsztaty Lotnicze w Krośnie i w Warszawie. Na mój wniosek zmieniły nazwę na Lotnicze Zakłady Naprawcze AP PRL. Działalność tych zakładów nadzorowałem przez około czterdzieści lat. Dla warsztatów w Krośnie opracowałem założenia technologiczne niezbędne do projektu technicznego rozbudowy zakładów. W pierwszym okresie ich działalności oprócz napraw sprzętu lotniczego budowane były skrzydła do samolotów Zlin 26. To była ciekawa praca, bo proces technologiczny napraw samolotów czy szybowców różni się od procesu produkcji. Każdy przypadek naprawy jest indywidualny, a jego zakres zależy od weryfikacji stanu technicznego. Naprawiając ten sam typ samolotu, to pomimo identycznej konstrukcji, poszczególne egzemplarze różnią się stopniem zużycia. Naprawa wymaga indywidualnego podejścia. [dlapilota.pl]
«Robimy dużo a stać nas na więcej»
W 1968 roku, po zjeździe PZPR w kraju podejmowano się realizacji zobowiązań i haseł głoszonych podczas tego wydarzenia.
„Zakłady lotnicze w Krośnie również nie mogły pozostać bez stosownych na tę okoliczność zobowiązań. Hasło LZN brzmiało: «Robimy dużo a stać nas na więcej». Z ogromnym zapałem entuzjazmem, daleko ponad przyjęta normę, przystąpiono do wcielania w życie hasła przewodniego.” [„Powojenna historia lotniska w Krośnie”, Z. Majka, „Piastun” nr 8/2007]
W tym czasie sztandarowym produktem LZN w Krośnie, „służącym realizacji przyjętych zobowiązań załóg” miał być samolot Zlin-26. Wiele poświęcenia włożono w modernizację tego szkolnego samolotu. „Polegała ona (…) na przerobieniu go z dwumiejscowego na jednomiejscowy, zamontowano do niego silnik o zdecydowanie większej mocy dokonano także zmian przy konstrukcji dźwigarów skrzydła.” Niestety loty próbne zakończyły się tragicznie – dźwigar skrzydła nie wytrzymał obciążeń, a prawe skrzydło oderwało się od konstrukcji. Śmierć poniósł młody pilot, mistrz Polski w lotach akrobacyjnych. Od lat 70. W LZN remontowano również cięższe samoloty typu An-2, „Wilga” czy „Gawron”. Trwało to około dekadę.
Działalność zakładów z Krosna w obiektywie
Działalność Lotniczych Zakładów Naprawczych w Krośnie nad Wisłokiem była obiektem zainteresowania ówczesnych mediów. Nieraz dokumentowały ją m.in. na fotografiach. W archiwach Centralnej Agencji Fotograficznej zachowały się zdjęcia ilustrujące wykonywane tam prace, a co za tym idzie historię unikatowych zakładów lotniczych.
Rok 1977, styczeń – Lotnicze Zakłady Naprawcze w Krośnie przeprowadzają remonty samolotów sanitarnych, „sportowych”, sprawujących usługi agrolotnicze, szybowców –
W tym roku zakład planuje dokonać remontów na około 100 samolotów i szybowców. Krośnieńska „klinika” to jedyny tego typu zakład remontowy w kraju. By sprostać rosnącym potrzebom prowadzona jest obecnie rozbudowa zakładu. /A. Łokaj, CAF/
Pracują tu wysokiej klasy specjaliści, a świadczy o tym chociażby przeprowadzenie skomplikowanego remontu unikalnego szybowca „latające skrzydło” dla Politechniki Warszawskiej. Krośnieńskie zakłady świadczą także usługi dla przedsiębiorstw innych krajów, m.in. remontuje się samoloty i szybowce dla Węgier i Niemieckiej Republiki Demokratycznej. /hś/

Fot. Lotnisko Krosno na starej fotografii i dokumentach – fb.com (CAF)
Rok 1981, kwiecień – W zakładzie naprawczym samolotów –
Lotnicze Zakłady Naprawcze Aeroklubu PRL w Krośnie nad Wisłokiem specjalizują się w wykonywaniu remontów głównych samolotów eksploatowanych w lotnictwie szkolnym i sportowym. Tu również, w ramach możliwości i dyspozycji częściami zamiennymi prowadzi się naprawy „Wilg”, „Gawronów” i „Jaków” używanych przez lotnictwo sanitarne, dyspozycyjne i agrolotnictwo. Zakład świadczy także usługi eksportowe – dla Węgier i NRD. /CAF/
Obok LZN, w Krośnie, od 1948 roku działały, podlegające pod dyrekcje w stolicy, Zakłady Sprzętu Lotnictwa Sportowego nr 5 (ZSLS) – wcześniej pod nazwą Okręgowych Warsztatów Szybowcowych, później, od 1963 roku znane jako WSK Krosno. ZSLS produkowały i projektowały statki powietrzne głównie dla lotnictwa sportowego. LZN specjalizowały się w serwisie, obsługach technicznych i odbudowie sprzętu już eksploatowanego. Odbiorcami tych pierwszych były głównie aerokluby regionalne, tych drugich – lotnictwo wojskowe (np. WZL) oraz operatorzy cywilni (np. lotnictwo sanitarne czy agrolotnictwo).
- Fot. Lotnisko Krosno na starej fotografii i dokumentach – fb.com
- Fot. Lotnisko Krosno na starej fotografii i dokumentach – fb.com
- Fot. Lotnisko Krosno na starej fotografii i dokumentach – fb.com
Co dziś zostało z LZN w Krośnie?
Oto odpowiedź sztucznej inteligencji: Z dawnych państwowych Lotniczych Zakładów Naprawczych (LZN / Aero-Kros) pod względem prawnym i operacyjnym nie zostało praktycznie nic, natomiast ich dziedzictwo całkowicie przekształciło i ukształtowało współczesne, lotnicze Krosno.
Ich upadek nie nastąpił nagle lub niespodziewanie, ale był efektem nawarstwiających się przez blisko dwie dekady problemów strukturalnych – głównie związanych z finansami, zarządzaniem i zmianami politycznymi po 1989 roku. Niemniej na kartach historii zapisały się jako unikatowa w skali kraju „klinika” samolotów i szybowców.
* Autorka bloga dziękuje bardzo panu Łukaszowi, autorowi fanpage’a Lotnisko Krosno na starej fotografii i dokumentach za udostepnienie skanów zdjęć.



