Kim jestem? Hmm… Jestem Katarzyna. Jestem nielotem. Jestem pół żartem i jestem pół serio. Ktoś kiedyś napisał o mnie:

Twardo stąpa po ziemi, ale bywa, że nie nadąża za sobą. O sobie mówi, że jest jedynie laikiem, który – nie wiedzieć czemu – „ma takie wieeeeelkie oczy” na lotnictwo. Twierdzi, że aby móc latać najpierw trzeba nauczyć się spadać. Mistrzyni „lotnych’, „ulotnych” i „skrzydlatych” słów oraz „odlotowych” pomysłów. „Radioaktywna”, zawodowa dziennikarka, która w najczarniejszych koszmarach śni o logarytmach, silniach i całkach. Panicznie boi się małych, ciemnych, podziemnych pomieszczeń. Marzy o AeroMobilu, Drodze Mlecznej i gwiazdce z nieba. Tylko kosmos jej w głowie. Słyszy … „20—20”, czyta… między wierszami, widzi… więcej i łączy … kropki.

(aviation24.pl)

To zapewne wiele wyjaśnia 😉 Jeśli jednak zastanawiacie się dlaczego założyłam stronę o lotnictwie i skąd w ogóle wziął się pomysł na nią – a w większości tego typu miejsc pisze się o tym skrupulatnie – to musicie wiedzieć, że jest to dla mnie nie lada problem w kilku zdaniach wyjaśnić powody tego …

Fot. Witold Sokół / WSOSP

Więc … Pomysł na stronę o lotniczym województwie wziął się zapewne z nieba … Chociaż może jednak wpadł mi do głowy podczas zmywania naczyń. Wtedy pomyślałam, że to tak głupie i nudne zajęcie, że muszę zacząć robić coś „odlotowego” i „uskrzydlającego”.

Tak się złożyło, że tym lotniczym podkarpackim udało mi się zarazić kilka innych osób, a w planach są kolejne 🙂 I kto by pomyślał, że to wszystko przez przyziemne zmywanie naczyń … Ale tak na serio to może kiedyś, w przyszłości, jak pozbieram wszystkie myśli napiszę o tym jakiś potwornie długi wpis … 😉