Śmigłowce, służby mundurowe i manewry w Bieszczadach. Zobaczcie co działo się w Żernicy [FOTO]

przez | 7 listopada, 2022

Już po raz kolejny obserwowaliśmy manewry służb i instytucji mundurowych Podkarpacia z udziałem śmigłowców. Ćwiczenia odbyły się pod koniec października br. m.in. na szybowisku w bieszczadzkiej Żernicy. To druga po przygranicznych Huwnikach lokalizacja, gdzie w tym roku je przeprowadzono. Jako autorka bloga o regionalnym lotnictwie, razem z ekipą lokalnych fotografów miałam okazję przyglądać się temu wydarzeniu. Zrobiliśmy trochę zjawiskowych zdjęć. Musicie je zobaczyć! 

Fot. TOMASZ KĘPANOWSKI © / dla Lotnicze podkarpackie

Tzw. manewry zgrywające to cykliczne spotkania służb i instytucji mundurowych, których przedstawiciele doskonalą swe umiejętności z zakresu szeroko pojętego ratownictwa osób i mienia. W ćwiczeniach są wykorzystywane statki powietrzne, którymi dysponują te służby – najczęściej  to śmigłowce. W tegorocznych manewrach uczestniczyli przedstawiciele m.in. Bieszczadzkiego Oddziału Straży Granicznej, Państwowej Straży Pożarnej – w tym rzeszowskiej komendy wojewódzkiej i miejskiej, policji, wojska oraz Lasów Państwowych. W Żernicy  korzystano m.in. z policyjnego S70i Black Hawk’a, pełniącego służbę w Straży Granicznej śmigłowca PZL Kania (jednego z pięciu we flocie tej jednostki). Był również PZL W-3 Sokół ze Służby Poszukiwania i Ratownictwa Lotniczego (ASAR) oraz helikopter Lasów Państwowych Airbus AS350, który w 2020 roku gasił pożar Biebrzańskiego Parku Narodowego. W „wiaderku” eurocoptera zmieści 700 litrów wody.  

Szkolący się trenowali gaszenie pożarów lasów z wykorzystaniem zbiorników Bambi Bucket i worków przeciwpowodziowych typu Big Bag. Zbiorniki Bambi Bucket o pojemności 2900 litrów i 1500 litrów są bardzo pakowne – zajmują niewiele miejsca i mogą być łatwo transportowane m.in. na pokładzie S-70i Black Hawk oraz PZL W-3 Sokół. Bryg. Marcin Betleja, rzecznik prasowy Podkarpackiego Komendanta Wojewódzkiego Państwowej Straży Pożarnej w Rzeszowie wyjaśniał:

– W sprzyjających warunkach podebranie wody, jej transport przy pomocy zbiornika typu Bambi Bucket na miejsce pożaru, a następnie powrót na kolejne tankowanie może być zrealizowane nawet w czasie poniżej 1 minuty. Dzięki temu, w krótkim czasie piloci śmigłowca mogą wykonać wiele zrzutów znacznej ilości wody. Niemal 3 tony wody jakie można zatankować do „dużego Bambi” to wielkość zbiornika wody średniego samochodu gaśniczego używanego w ochronie przeciwpożarowej.

Tylko we flocie Lasów Państwowych jest około 40 samolotów i śmigłowców gaśniczych oraz patrolowych. To jedyna w Unii Europejskiej służba leśna, która ma do dyspozycji tak dużą liczbę statków powietrznych. 

ZOBACZ: Policyjny Black Hawk, kontrterroryści, strażacy i wojsko… Co się działo na lotnisku EPRJ w Jasionce?

Podczas manewrów trenowano też techniki linowe. Robili to strażacy oraz funkcjonariusze z Wydziału Zabezpieczenia Działań Bieszczadzkiego Oddziału Straży Granicznej i IV Wydziału Lotniczego Biura Lotnictwa Straży Granicznej w Huwnikach. Są to umiejętności pozwalające na dotarcie i ewakuację osób z trudno dostępnych miejsc np. podczas powodzi. W bieszczadzkich ćwiczeniach uczestniczyli też ratownicy ASAR ( z ang. Aeronautical Search and Rescue). To służba poszukiwania i ratownictwa lotniczego podlegająca PAŻP. Została utworzona na mocy „Konwencji o międzynarodowym lotnictwie cywilnym” z 1944 roku. Zajmuje się poszukiwaniem statków powietrznych znajdujących się w niebezpieczeństwie, niesieniem pomocy pasażerom, załogom i osobom poszkodowanym w zdarzeniach lotniczych. W ramach ASAR istnieje siedem baz Lotniczych Zespołów Poszukiwawczo-Ratowniczych (LZPR), które dysponują śmigłowcami – w tym m.in jest to PZL W-3 Sokół, który stacjonuje na lądowisku Straży Granicznej w podprzemyskich Huwnikach. 

Po raz kolejny, za sprawą udziału w takim treningu mogliśmy niemal na własnej skórze poczuć lotnictwo.  Jednocześnie było ono na wyciągniecie ręki – co widać na niejednym wykonanym wówczas zdjęciu. Zapraszam do obejrzenia imponującej galerii fotografii z tego wydarzenia. Zdjęcia wykonali: Wanda Dziura i Tomasz Kępanowski.  

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.