Archiwa tagu: rzeszów

Być może… Tajemnica podkarpackiego „Kłosa”

przez | 16 maja, 2020

Lubicie zagadki? Bo ja chyba coraz bardziej. Zwłaszcza jeśli dotyczą lotniczej przeszłości regionu. Na tę natrafiłam odbierając pocztę mailową bloga.  W skrzynce była wiadomość zawierającą kilka zdjęć z fragmentami samolotu i adnotacją, że taką dziwaczną, enigmatyczną konstrukcję znaleziono na Politechnice Rzeszowskiej. Prawdopodobnie leży tam prawie pół wieku. Co to? Czyje? Dla kogo? Po co? I… Dowiedz się więcej »

Inwestuj w bloga! Lotnicze podkarpackie na PATRONITE

przez | 28 kwietnia, 2020

To nie była łatwa decyzja. Nawet więcej – to była chyba jedna z najtrudniejszych decyzji jaką przyszło mi podjąć względem działalności mojego  bloga. Nie lubię prosić kogokolwiek o przyziemne wsparcie…. Ale same wyrazy uznania są motywujące do czasu, bo realia są wymagające. Dlatego po wielu przemyśleniach, analizach i wahaniach założyłam konto swojego bloga na internetowym… Dowiedz się więcej »

O Lotniczym podkarpackim ON AIR. Posłuchajcie!

przez | 13 listopada, 2019

W środę, 13 listopada 2019 roku byłam gościem audycji „Tu i Teraz” w Polskim Radiu Rzeszów. W cyklu programowym pt. „Podkarpacka Blogosfera” opowiadałam o Lotniczym podkarpackim i odpowiadałam na pytania dociekliwych prowadzących. Posłuchajcie tej rozmowy.

„Latanie to całe moje życie”. Kpt. pil. Tadeusz Wrona w Rzeszowie

przez | 12 października, 2019

To było ciekawe spotkanie. W miniony piątek kpt. pil. Tadeusz Wrona gościł w Rzeszowie. Pilot PLL LOT, który zasłynął z awaryjnego lądowania Boeingiem 767 bez podwozia w listopadzie 2011 roku studiował na tutejszej politechnice. To tutaj zaczęła się jego droga do zawodowego lotnictwa.

Gdy śnią mi się samoloty… Coś trzeba było z tym zrobić

przez | 7 sierpnia, 2019

Ten pomysł tkwił mi w głowie od paru lat. Ale realizacja jakoś się nie składała. Marzyłam o zdjęciach, których tematem będzie 'blogerka lotnicza w lotniczym podkarpackim’. Okazał się niełatwy. Potrzebowałam lotniczego miejsca w regionie i twórczego fotografa. Ostatecznie znalazło się jedno i drugie, a z sesji wyszło kilkadziesiąt fotografii. Zobaczcie kilka z nich.