Archiwum kategorii: Miejsca

Czasem to jest duże miasto, czasem mała wioska. O jednym prawie wszyscy wiedzą, że lotnicze. O drugim – prawie nic. A jednak ta miejscowość kryje w sobie lotnictwo, które było, jest, albo będzie. Lotnictwo duże lub bardzo małe, nie medialne, nie okrzyczane. Szukamy i odkrywamy lotnicze miejscowości podkarpackiego.

Jacek Lipski: – Jest „latacz” i jest modelarz. Tych drugich jest coraz mniej…

przez | 22 sierpnia, 2018

Gdy w latach 60. XX wieku rzeszowianin Jacek Lipski zaczynał swoją przygodę ze modelarstwem lotniczym na to hobby był popyt. To, co teraz nazwalibyśmy marketingiem wówczas było propagandą, która w tym przypadku, bez względu na nomenklaturę, dawała widoczne efekty. Modelarstwo lotnicze popularyzowało politechnizację i lotnictwo wśród tych najmłodszych, przyszłych lotników. Jackowi prawie się udało. Dzięki owej… Read More: Jacek Lipski: – Jest „latacz” i jest modelarz. Tych drugich… »

Lotnictwo na Rzeszowszczyźnie. Fundacja Rzeszowska zbiera wspomnienia o historii lokalnej awiacji

przez | 13 sierpnia, 2018

Fundacja Rzeszowska zachęca do udziału w projekcie „Mikrohistorie”. Organizacja chce zbudować portal Rzeszowskie Archiwum Społeczne (RAC). Dzięki niemu każdy będzie mógł poznawać lokalne mikrohistorie. Na tej internetowej platformie będą one utrwalone w postaci tekstu, fotografii, dźwięku lub filmu. Będzie tu też miejsce na wspomnienia o lotnictwie na Rzeszowszczyźnie.   

IV Podkarpackie Pokazy Lotnicze. Byłam, widziałam… Subiektywnym okiem

przez | 8 sierpnia, 2018

Również i ja ostatnią lipcową sobotę spędziłam na pokazach lotniczych w Mielcu. Znowu byłam i widziałam… To miasto, które z uwagi na wszechobecne lotnictwo darzę sporym sentymentem po raz kolejny zafundowało dobrą imprezę lotniczą. Oczywiście, można się zżymać, że to i tak nie to co przed laty – wspominając legendarne mieleckie pokazy z roku 1988… Read More: IV Podkarpackie Pokazy Lotnicze. Byłam, widziałam… Subiektywnym okiem »

Fakt pozostaje faktem, ale… Dylematy blogerki

przez | 24 czerwca, 2018

Do stworzenia tej treści zainspirowały mnie m.in. Wasze komentarze pod postem o tutejszym wypadku… Już na tym etapie waham się co dalej powinnam napisać: czy – tak jak podały media – małego samolotu pasażerskiego, awionetki czy też – jak sugerowali fachowcy – Vansa RV 10? Dla ogółu społeczeństwa, odbiorców mediów nazwa samolotu nic nie wnosi,… Read More: Fakt pozostaje faktem, ale… Dylematy blogerki »

Jeden dzień w… Krainie Szybowisk

przez | 3 czerwca, 2018

Plan był taki, że jedziemy. Ale nie wiadomo kiedy – pogoda w Bieszczadach to loteria i w jakim składzie. Któregoś popołudnia zadzwoniła do mnie koleżanka, aby z euforią oznajmić, że ma voutcher na lot w Lotniczej Bobulandii, po czym zapytała czy mogłybyśmy tam pojechać razem… – Bo skoro Ty już tam byłaś to…. – enigmatycznie… Read More: Jeden dzień w… Krainie Szybowisk »